Wczesne godziny poranne przyniosły nieoczekiwaną akcję ratowniczą w Ryni, gdzie około godziny 0:19 zgłoszono pożar drewnianego obiektu przy ul. Głównej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że ogień zajął część komina. Cała operacja gaśnicza trwała niemal trzy godziny, a na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Wsparcie podczas akcji
Do walki z żywiołem skierowano różnorodne jednostki strażackie, które wspólnymi siłami opanowały sytuację: Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza (JRG) z Legionowa, Wojskowa Straż Pożarna (WSP) z Zegrza oraz Ochotnicze Straże Pożarne (OSP) z Nieporętu, Wólki Radzymińskiej i Woli Kiełpińskiej.
Kolejne wyzwania dla służb ratowniczych
Oprócz zdarzenia w Ryni, strażacy oraz inne służby zmierzyły się z różnymi sytuacjami w innych miejscach. W Legionowie na ul. Cieszyńskiej, policja razem z Pogotowiem Energetycznym udzieliły pomocy przy otwarciu mieszkania. Z kolei w Janówku Pierwszym, na ul. Zacisze, zgłoszenie o palących się sadzach w przewodzie kominowym okazało się alarmem fałszywym, zgłoszonym w dobrej wierze.
Alarmy i interwencje w regionie
Kolejna interwencja strażaków miała miejsce w Legionowie przy ul. Wyspiańskiego, gdzie uruchomił się alarm z systemu monitoringu pożarowego. Dzięki szybkiej reakcji służb udało się uniknąć potencjalnie niebezpiecznej sytuacji.
Każde z tych zdarzeń pokazało, jak istotna jest gotowość i współpraca różnych jednostek ratowniczych. Ich koordynacja i szybkie działanie są kluczowe dla bezpieczeństwa lokalnej społeczności, a każda interwencja stanowi cenne doświadczenie i naukę na przyszłość.
Źródło: facebook.com/kppsplegionowo
